poniedziałek, 19 czerwca 2017

Turcja w dużym skrócie #1

Jako że od kilku tygodni jestem w Turcji, a także regularnie tutaj spędzam każdy dłuższy czas wolny pomyślałam, że przybliże Wam ten kraj, tak w skrócie coś o kraju i ludziach tu mieszkających.

***

Moja mała kolekcja "o Turcji"
Zacznijmy od tego, że Turcja to państwo o powierzchni dwa i pół raza większej od powierzchni Polski, a co za tym idzie jest znacznie bardziej zróżnicowana kulturowo, tradycyjnie i (wbrew pozorom) językowo. Językiem urzędowym jest oczywiście turecki. Każdy Turek posługuje się nieco „innym” tureckim; bardzo dużo naleciałości regionalnych, silne akcenty i skracanie słów zmieniają język, często powodująca ogromne problemy z porozumieniem się początkowego użytkownika tureckiego z „tubylcem”. Za tę przykładową i najpiękniejszą formę języka uważa się tzw. „turecki stambulski”, czyli ten używany w Stambule i jego regionie. Uwaga: język turecki jest oparty na alfabecie łacińskim, a nie na arabskich „robaczkach”. Owszem, w języku osmańskim, czyli tym który używano za czasów Imperium Osmańskiego, stosowano znaki arabskie. W 1928 roku, Mustafa Kemal Atatürk przeprowadził reformę językową, która całkowicie zmianiła alfabet, miała na celu „oczyścić” język z naleciałości i zapożyczeń językowych z innych języków, a także przybliżyć nową Republikę (już wtedy nie było Imperium Osmańskiego) do Europy. Uff, koniec historii, czas na dalsze przyjemności.

środa, 8 marca 2017

Ebru - sztuka malowania na wodzie (wywiad)

fot. Adam Gut - Marta Puchłowska

Marta w swojej pracy skupia się na tematach związanych z naturą, interesuje się również ekologią co idealnie współgra ze sztuką ebru. Od 2015 r. jest absolwentką ASP w Warszawie, brała udział w wymianie studenckiej do Turcji oraz podyplomowo ukończyła pedagogikę. Obecnie prowadzi warsztaty z ebru w Instytucie Kultury Tureckiej Yunus Emre i w pracowni Przestrzeń Wieloplastyczna, a także uczy w szkole podstawowej przyszłych małych artystów.

***

1. Marto, kiedy spotkałaś się ze sztuką ebru?

Z ebru zetknęłam się przypadkiem ponad 4 lata temu w trakcie wymiany studenckiej w Turcji. Byłam studentką malarstwa i wybrałam Turcję na cel wyjazdu zagranicznego. Wydała mi się najciekawsza do studiowania sztuki. Na miejscu od początku szukałam czegoś, co mogłabym nauczyć się tylko tam - w ten sposób spróbowałam projektowania ornamentu tureckiego, tworzenia miniatur czy właśnie ebru. Po powrocie do Polski postanowiłam kontynuować malarstwo na wodzie i tak zostało do dziś.

sobota, 4 marca 2017

Chłopak z gwiazd


Przeznaczenie istnieje, co już (mam nadzieję) udowodniłam moim wpisem o Stambule zapisanym mi w gwiazdach. A co powiecie, gdy oświadczę Wam, że miłość też może być spisana w tych samych gwiazdach i wtedy napewno na nią traficie? Wiem co mówię, ja trafiłam na Chłopaka z gwiazd.

***

Gdy się poznaliśmy nic nie wskazywało na to, że nasza znajomość zabrnie w tak głębokie rewiry na jakich obecnie się znajduje. Co więcej, zakładaliśmy, że tak się nie stanie. Lekcja nr 1: nigdy nie mów nigdy!