Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma

Obraz
Wyjeżdżając za granicę mamy wrażenie, że wszystko Tam jest lepsze niż Tu, w Polsce. Świat piękniejszy, ludzie milsi, zarobki lepsze (no ok, tu się zgadzam - przeważnie tak jest), a jedzenie smaczniejsze...
***
Tymczasem Polak za granicą pracuje dwa, a nawet trzy razy ciężej niż w kraju, ciągle musi udowadniać, że jest dobry w tym co robi i codziennie zmaga się ze sobą i z innymi dookoła. Język obcy jest trudny do zniesienia; po kilku tygodniach ma się dość i nie chce się słyszeć nawet słowa w innym języku niż polski. Zaczynają nas drażnić najdrobniejsze zachowania i przyzwyczajenia narodu do którego przybyliśmy. Jedzenie już nie jest takie smaczne i zaczyna się tęsknić za polskim chlebem, kiełbasą, ogórkiem kiszonym. Oczywiście do czasu.

Wody tysięcy wspomnień

Obraz
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co leży na dnie cieśniny Bosfor? Prócz mułu i wszelkich nieczystości, w wodach Bosforu ladują myśli, życzenia i niespełnione nadzieje. Sama utopiłam w nich czyjeś.

Któregoś lutowego dnia roku 2015, przechodząc mostem Galata zatrzymałam się gdzieś w jego połowie. Z dolnego przejścia wpatrywałam się w błyszczącą od słońca taflę wody. Sięgnęłam rękami do szyji i odpięłam łańcuszek, który wisiał tam ponad dwa lata. Patrząc na zawieszkę w mojej dłoni jednocześnie widziałam miniony czas. To co było i to co mogło być a nie jest.
Serduszko na łańcuszku symbolizowało tę pierwszą, jakże niedojrzałą, ale jednak miłość. Ukazywało szczęście, przeżyte smutki, wolność, ograniczenia, długie dystanse, naiwność, głupotę, zakazy i nakazy, kłamstwa, nieśmiałość oraz niepewność siebie. To wszystko minęło, z czego niezmiernie się cieszę. Cisnęłam zawieszkę do wody - zamknęłam jedne drzwi, otwierając następne. Ludzie się zmieniają; ja też się zmieniłam. Nabrałam siły …